fbpx
Myśli zebrane

Najlepsze teksty 2020

28 grudnia 2020

Na koniec 2018 roku napisałam, że liczba osób obserwujących fanpage na fb dobija do 15 tys. a na insta wrzucałam jeszcze swoje sweet focie. Dwa lata później jestem w zupełnie innym miejscu. Na Facebooku dobijamy powoli do 100 000 fanów, instagram rozwija się w tempie błyskawicy i wydałam swoją pierwszą książkę. To był dobry rok. To był czas, który mi pokazał, że warto systematycznie robić to co się lubi i to, w co się wierzy a sukces przyjdzie prędzej czy później.

W tym roku napisałam dużo mniej tekstów niż w latach poprzednich. Nie zawsze mam wenę, nie zawsze mam o czym pisać a klepanie literek dla samego klepania tylko dlatego, żeby ilość się zgadzała i klikała zdecydowanie nie jest dla mnie. Trochę też skupiłam się na rozwijaniu instagrama, gdzie poświęcam sporo czasu na wymyślanie stories oraz oczywiście na wydaniu i promocji książki. A gdy mam wenę i piszę, to nie wrzucam wszystkiego od razu na bloga. Dużo z nich znajdzie się w nowej książce, która mam nadzieję już niedługo. Nie dziwi mnie zatem, że większość tekstów z top 10 pochodzi z lat poprzednich. A który z tego roku załapał się do rankingu? Sprawdźmy!

Miejsce 10
Cała prawda o seksie czyli bez chemii się tylko przyjaźnicie
Ten tekst jest o tym, co się dzieje w związku, gdy nie ma pożądania i dlaczego nawet najfajniejsza relacja bez dymania dobrze wychodzi tylko na zdjęciach. Dziś już napisałabym już go inaczej. Skończyłam seksuologię i wiem, że związki i seks nie są jednowymiarowe. Jedne są pełne chemii, inne nie. I wszystko jest ok, jeśli oboje to akceptujecie i tak wam dobrze. Co ciekawe zazwyczaj pełne chemii są te relacje, które nie do końca uważalibyśmy za zdrowe. Godzimy się w łóżku albo świetnie do siebie w nim pasujemy, a w życiu jednak już niekoniecznie.

Cała prawda o seksie czyli bez chemii tylko się przyjaźnicie

Miejsce 9
Friends with benefits czyli cała prawda o pieprzeniu, przyjaźni i braku uczuć
W takie związki trzeba umieć. Wchodzić w nie bez żadnych oczekiwań i liczyć tylko na czystą przyjemność. Bo gdy zaczniemy ze sobą spędzać czas zrobi się niebezpiecznie. Dziś sporo osób wchodzi w takie relacje mając partnerów. Wtedy istnieje mniejsze zagrożenie, że w partnerze „od seksu” zobaczymy kogoś więcej.

Friends with benefits czyli cała prawda o pieprzeniu, przyjaźni i braku uczuć

Miejsce 8
Idź sobie już cię nie chcę czyli o sztuce odchodzenia
W dorosłym życiu oprócz umiejętności zarabiania pieniędzy i zrobienia kobiecie minety równie ważna jest umiejętność powiedzenia spierdalaj. Tak, żeby po 20 latach zamiast poprosić ją o sól nie wymsknęło ci się, że zmarnowała ci życie.

Idź sobie już cię nie chcę czyli o sztuce odchodzenia

Miejsce 7
Instrukcja obsługi faceta czyli prosty przepis na udany związek
Od lat twardo trzyma się w czołowej dziesiątce najchętniej czytanych. Niby jesteśmy takie mądre i wszystko wiemy, ale kto by wpadł na to, że faceci też lubią rozmawiać?:)

Instrukcja obsługi faceta czyli prosty przepis na udany związek

Miejsce 6
Kobiety polubcie penisy
A ten tekst chyba wisi na jakiejś męskiej grupie na fb i polecają go sobie panowie, bo serio naprawdę nie rozumiem jego fenomenu. Ten tekst powstał sporo czasu po tym, jak wkurzona napisałam, że panowie to cipek nie lubią za bardzo i co niektórzy w ogóle nie umieją się z nimi obchodzić. A potem mnie natchnęło, że może ja mam inny punkt widzenia, ale zbierając informacje od mężczyzn okazuje się, że panie to ich narząd też nie za bardzo wielbią. Więc zebrałam wszystko, co wiem i skonfrontowałam swój punkt widzenia z męskim w długiej rozmowie o penisach.

Kobiety polubcie penisy!

Miejsce 5
Pozwól ludziom odejść vol 2
Odkąd go napisałam zawsze w czołówce do kompletu z pierwszą częścią. Nic dziwnego, bo mam wrażenie, że my nie umiemy odchodzić. Nas się nie uczy straty i tego, że związki i ludzie nie są dane raz na zawsze. To tekst o odwadze. O odwadze i świadomości nierozpieprzania komuś życia, gdy za nim zatęsknimy. To tekst o umiejętności zamykania drzwi, a nie zostawiania uchylonych. To tekst o bezpowrotnym zamykaniu pewnych historii, bez nadziei i karmienia się iluzją, że może kiedyś.

Pozwól ludziom odejść vol. 2

Miejsce 4
Przepraszam
Jedyny tekst z tego roku, który załapał się do rankingu. To ważny i bardzo osobisty wpis o tym, że najważniejsze to żeby sobie wybaczyć. Złe wybory. Złą miłość. Niekochanie. I żeby wciąż i wciąż pamiętać o tym, że miłość nie zabiera i nie niszczy tylko daje i tworzy.

Przepraszam

Miejsce 3
Nikt nie będzie cię szanował, jeśli starasz się za bardzo
W każdej relacji najważniejszy jest balans. Dziś wiem, że to staranie za bardzo wynika z niedokochania. Chcemy na miłość zasłużyć. Wydaje nam się, że jak będziemy się starać i starać to w końcu ktoś nas zauważy, pokocha, doceni. A wszystko to dzieje się dlatego, że nie zauważamy swoich potrzeb i nie kochamy i doceniamy siebie.

Nikt nie będzie cię szanował, jeśli starasz się za bardzo

Miejsce 2
Pozwól ludziom odejść
Najlepszy z najlepszych. I jeden z moich najbardziej ulubionych. Napisany w obecności i pod wpływem bardzo ważnej dla mnie osoby. Ten tekst powstał, kiedy dwa lata temu on w sylwestra odbierał telefon od swojej byłej. Wiedziałam, że ją jeszcze kocha, więc bezsensem była próba zbudowania czegoś między nami. Chociaż staraliśmy się ze wszystkich sił. Zainspirował mnie do tego, żeby ubrać w słowa jak bardzo jest to bolesne.

Pozwól ludziom odejść

Miejsce 1
Kilka dobrych rad jak być dobrą partnerką dla tych, którzy nie nadają się na partnerów
Kto by pomyślał, że na 1 miejscu znajdzie się wpis sprzed 7 lat! Ten tekst to trochę mój śmiech przez łzy. Pisałam go tak, żeby wyszło zabawnie, chociaż w środku krwawiłam. I wszystkie punkty, które się w nim znalazły miały w rzeczywistości swój punkt zaczepienia. Dziś myślę, że jeśli się wie, że jest się kiepskim materiałem na partnera lepiej siedzieć w domku w lesie i czytać książki niż wyrywać panny na tinderze i rozwalać im głowę.

Kilka dobrych rad jak być dobrą partnerką dla tych, którzy nie nadają się na partnerów

Nie robię planów. Zresztą ten rok pokazał, że robienie planów tak do końca i na długo do przodu totalnie nie ma sensu. Ale pierwszy raz mam cele. Tak, ja nigdy celów nie miałam. Moim jedynym celem największym i najważniejszym była miłość, a przyznacie, że przy tym każdy inny traci na znaczeniu. Aż doszłam do wniosku, że nie dość, że te poszukiwania zajęły mi sporo czasu, to były mechanizmem ucieczkowym, który pozwalał mi skupić się na pogoni za tym, co nieuchwytne a nie skupiać na sobie. Tym, kim jestem, co czuję. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.

You Might Also Like