fbpx

Ciało

przez Anna Ulatowska

Ciało niekochane. Ciało zawstydzone. Ciało szorowane. Ciało ugniatane. Ciało ostrzykiwane. Ciało ulepszane. Ciało niewystarczające.

Ciało ma cellulit, więc szorujemy to ciało z wyrzutem ostrą gąbką. Kremy wklepujemy. Pod lupą oglądamy. Wyrzucamy mu. Zły cellulit. Złe ciało.

Ciało ma zmarszczki, więc rolujemy te skóry jadeitowymi wałeczkami. Rozciągamy. Ugniatamy, żeby się z powrotem wyrównało. Skurczyło. Wprasowało. Złe zmarszczki. Złe ciało.

Wybieram sobie z tego ciała co lepsze kąski. O ten kawałek kocham. Tego nienawidzę. Wybiórczo na nie patrzymy, nie na całość.

A przecież zmarszczki, och zmarszczki, to często niemi obserwatorzy naszego życia i naszych chwil. Tych dobrych i tych mniej. Od śmiania, gdy opowiadaliśmy sobie najśmieszniejsze historie. I od oczu mrużenia, gdy patrzyłaś na niego i na dzieci z czułością.

A przecież mamy dłonie do trzymania innych dłoni i nieważne czy są pomarszczone czy gładkie, tak samo będą chwytać. A przecież mamy stopy, które niosą nas przez życie. Nieważne jakie mają palce,  tak samo będą nas nieść.

Ciało rodzi. Ciało daje. Ciało żyje.  A zrobiliśmy z niego tylko ciało do wyglądania. Do oceniania. Do robienia mu wyrzutów.

Zawsze za mało. Zawsze źle. Coś się znajdzie, żeby poprawić. Ponarzekać. Pozawstydzać.

Ciało i siebie.

Ciało często od małego wie, że jest niedobre. Za małe. Za duże. ZA.

Zbyt piegowate. Zbyt chude. Zbyt grube. ZBYT.

Nie dość ładne. Nie dość gibkie. Nie dość zgrabne. NIE DOŚĆ.

Katujemy je dietami. Ćwiczeniami. Ciało ma być jakieś. Seksowne. Wysportowane. Podobające się. Nieczęsto myślimy o nim, że ma być zdrowe. No chyba, że coś nam dolega to wtedy. Ale na co dzień i najlepiej na zawsze ma być ładne, młode i zgrabne.

Ciało poddawane modom. Ciało stało się modne niczym buty czy torebka. Ciało z sześciopakiem. Ciało z wąską talią. Ciało z dużym tyłkiem. Modne ciało. W kanonie. Każde inne jest złe.

Ciało nagradzane. Ładną sukienką. Dobrym słowem. Czułym spojrzeniem. Wtedy, gdy jest w naszym przekonaniu idealne. Dobre ciało. Posłuszne ciało.

Ciało ma włosek. Ciało ma zmarszczkę. Ciało ma fałdkę. Ciało jest od zawsze oglądane z nienawiścią. Nie patrzymy na nie z miłością.

Moje ciało. Mój dom.

Moje stopy ukochane. Moje łydki.

Moje uda i mój brzuch.

Moje pośladki. Moje łono.

Moje piersi. Moje ramiona.

Moje ręce. Moja szyja.

Moja głowa.

Ja. Całe ciało.

Kocham cię ciało. Całe.

Ciałość.

Niech ten rok będzie rokiem ciała i miłości do niego.

Patrzenia na nie jak na całość, która nas niesie przez życie. A nie jak na element, który ma być jakiś. Dać nam uwagę, pożądanie, podziw, zazdrość, akceptację.

Ciało jest. Istnieje bez tego wszystkiego. Bez tych wszystkich funkcji, których mu dodajemy. Bo jego jedyną funkcją jest żyć.

A my żyjemy w nim i dzięki niemu.

zobacz moje książki

Może Ci się spodobać

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Wbudowane informacje zwrotne
Zobacz wszystkie komentarze

Wykorzystujemy pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi analitycznych i marketingowych oraz zapewniania funkcji społecznościowych. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Czytaj więcej

Prywatność & Polityka cookies
2
0
Kocham twoje myśli, proszę o komentarz.x