fbpx
Przeglądasz kategorię

Myśli zebrane

Myśli zebrane

Zacznijmy zatem jeszcze raz

19 maja 2020

Siedzę na parapecie i gapię się w okno. Uwielbiam takie dni. Deszcz leje pierwszy raz od dawien dawna i nareszcie można bezkarnie być smutnym. Układam sobie w głowie słowa, którymi zacznę. Chociaż co ja mam powiedzieć? Że nie wierzę w ludzi? Albo w miłość? To banalne. Przecież każdy może w coś nie wierzyć. To może, że zraniono mnie już tyle razy, że moje ciało jest jedną wielką krwawiącą raną. Sama się dziwię, że nie zostawiam śladów wstając z łóżka.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Wszystkie moje twarze

7 maja 2020

A może nie każdy jest predystynowany do życia w parze. Może do cholery możemy być sami i nie ma nic w tym złego. Nie jesteśmy podludźmi. Nieudacznikami. Po prostu nie umiemy. Nie chcemy. Nie jest nam dane.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Ręce precz od moich majtek

16 kwietnia 2020

Wydaje nam się, że jesteśmy wolni. Możemy oglądać śmieszne filmy w internecie. Chodzić gdzie chcemy. No może teraz trochę mniej. Ale w sumie to nikt nas do niczego nie zmusza. No chyba, że mamy 5 lat i musimy iść spać. Ale generalnie wolność co nie? Tak nam się wydaje prawda? To teraz wyobraźcie sobie, że jesteście zmuszani do urodzenia dziecka z gwałtu. Do urodzenia chorego dziecka, które tuż po porodzie umrze. Do zniszczenia sobie życia.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Kiedy byłam mała

13 kwietnia 2020

Dzieciństwo. Magiczna kraina wiecznej szczęśliwości, kiedy naszym jedynym zmartwieniem było, czy Ola wyjdzie się pobawić. Dlaczego trzeba chodzić tak wcześnie spać, jeść marchewkę i jak się bardzo szybko biega, to czasem zbijają się kolana.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Nie ma nic złego w tym, że się boisz

3 kwietnia 2020

Straciliśmy coś. Gdy mieszkasz w XXI wieku gdzieś na świecie w mieście albo na wiosce. Nieistotne. Masz dwie ręce, dwie nogi, pracę albo zajęcie, które powoduje, że masz co jeść. Masz kogoś bliskiego albo siebie albo jeszcze lepiej wszystko naraz. I nie grozi ci codziennie śmierć głodowa, śmierć w zębach tygrysa albo kula w łeb to przestajesz być czujny. Zaczynasz trenować crossfit, jadać na mieście, zwiedzać każdy zakątek globu, bo możesz. Nie ma lepszej odpowiedzi. Móc. Straciliśmy coś. Straciliśmy nasze poczucie bezpieczeństwa i to jest w porządku, że się boisz.

Czytaj dalej..