fbpx
Przeglądasz kategorię

Myśli zebrane

Myśli zebrane

Wielkie nic

2 marca 2020

Za to, że nic nie zrobiłam. Za to, że łóżka nie pościeliłam. Za to, że oglądałam seriale. Za to, że nie posprzątałam wcale. Za to, że nie poćwiczyłam. Za to, że kubka nie umyłam. Za to, że nie jadłam zdrowo. I będę na pewno grubą krową. Za to, że czas zmarnowałam. Za to, że się nie postarałam. Za to, że miało być wow i fajerwerki. A wyszedł guzik i dwie pętelki.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

W pajęczynie

4 lutego 2020

Nie wiem od czego zacząć. Pierwszy raz w życiu nie wiem od czego zacząć. Piszę ten tekst trzęsącymi się rękoma, obserwując moje życie od kilku dni jak w filmie. Moje ręce nie są moimi rękoma. Moje ciało nie jest moje. To co się wydarzyło nie jest moje. Nie chcę, żeby było. I wiem, że już na zawsze we mnie zostanie.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Bez ryzyka nie ma zabawy

11 stycznia 2020

Sporty ekstremalne to moją odwieczna pasja. Nie taka, w której się spełniam, o nie, na to jestem zbyt strachliwa! Ale podziwiam nieustannie ludzi, którzy ryzykują swoim życiem dla chwili adrenaliny. Nie znam się na wspinaczce, zdobywaniu szczytów i generalnie jak dzieci z rodzicami podbijały bryczkami Morskie Oko, moja gruba młodzieńcza dupa smażyła się na plaży. Nie znam się na nurkowaniu. Ale tak się składa dziwnie, że wiązałam się z nurkami i przez jakiś czas miałam okazję obserwować to środowisko. Od czasu do czasu docierają do mnie wiadomości o kolejnych śmiertelnych wypadkach. Ludzi których znam. I tak sobie myślę, że w tym sporcie prędzej czy później przyjdzie pora na każdego…

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Najlepsze teksty 2019 roku

27 grudnia 2019

To był dziwny rok. Niby wszystko ok, ale cały czas mam takie poczucie, że coś nie gra. Zaczęło się wielkim pierdolnięciem i wielkim oszustwem, które zaowocowało serią tekstów o kłamcy. Potem było trochę problemów ze zdrowiem. I nadeszła wreszcie upragniona stabilizacja. Tylko czy na pewno? Z jednej strony mam więcej poczucia bezpieczeństwa i taki związek, jaki zawsze chciałam mieć. Pełen szacunku i zdrowych relacji. Z drugiej odbija się to na pisaniu. Czyli wychodzi na to, że albo mogę pisać. Albo mieć normalne życie, ciężko to połączyć. Pod względem tego, co sobie założyłam ilościowo odnośnie bloga udało się osiągnąć wszystko. Oprócz książki. Widocznie nie pragnę jej tak bardzo, jak mi się wydaje. I co? Siedzę znowu w Norwegii i mogłabym ją dokończyć, a robię wszystko tylko nie to. Może to jeszcze nie jej czas. Chociaż wierzę, że w 2020 nadejdzie. Większość moich najlepszych tekstów powstała w zeszłym roku. To nie znaczy, że ten nie obfitował w nic ciekawego, zapraszam na 10 najchętniej czytanych tekstów w 2019.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Wojowniczki

29 listopada 2019

Jak wiecie po raz kolejny rozpoczął się cykl Niedokochane. W jednym z postów zapytałam Was, za co siebie lubicie. W ćwiczeniach w większości biorą udział kobiety, dlatego, że to z naszego niskiego poczucia własnej wartości bardzo często wychodzą toksyczne związki. Dostałam wiele wspaniałych odpowiedzi, ale zastanowiła mnie jedna, która dosyć często się powtarzała. Że lubimy siebie za siłę do walki. I zastanowiłam się o co chodzi, dlaczego kobiety muszą bardzo często walczyć o swoje. I doszłam do bardzo prostego wniosku. Bo nie jesteśmy mężczyznami.

Czytaj dalej..