fbpx

Niedokochane Anna Ulatowska

39,90 

Gdyby mnie ktoś zapytał, czym jest miłość powiedziałabym, że nie wiem. Bo miłość to nie określenie. Definicja. To coś, co Cię ogarnia. I czujesz to całym sobą. I każdy czuje to inaczej. Gdyby mnie ktoś zapytał, czym jest dobry związek, odpowiedziałabym, że nie wiem. Bo są jakieś podstawowe zasady, które obowiązują i sprawiają, że coś funkcjonuje lepiej lub gorzej. Ale są też takie wskazówki, które podrzuca Ci życie, pokazując, że ten związek jednak nie jest zdrowy. Gdy więcej cierpisz, niż jesteś szczęśliwy. Gdy częściej płaczesz niż się śmiejesz…
Okładka miękka. Czas wysyłki 3-5 dni roboczych.

Kategoria:

Opis

Co dostajecie w książce?
188 stron tekstów o miłości i niemiłości. Krótszych. Dłuższych. Moich.

Nie będę Wam pisać, że ta książka zmieni Wasze życie. Nie zmieni. Ale będzie mi miło, jeśli ją kupicie. Jeśli lubicie, to co piszę
i wyrazy, które mam pod powiekami. Jeśli macie podobną wrażliwość. I podobne przeżycia za sobą. Ta książka jest dla tych, którzy kochają. I dla tych, którzy chcieliby kochać. I dla tych, którzy się boją. Bo do tej pory miłość ich bolała. Otwórzcie się na dobre słowa.
I na dobrą miłość.

Droga Aniu, właśnie ją odebrałam:) wyczekana i wymarzona, żeby mieć Wszystkie Twoje słowa, myśli w jednym miejscu …
Jest piękna począwszy od tytułu, minimalizmu w okładce (żeby nie przysłonić tego co najważniejsze w środku; tak to odbieram) a
kończąc na cudownej dedykacji i zakładce…Kiedy czytam Twoje teksty mam wrażenie, że ktoś napisał to wszystko o mnie, że ktoś opisuje moje uczucia, myśli, emocje i moje historie…. chłonę każdą literę i każde słowo. DZIĘKUJE !
Edyta

Czytam książkę drugi raz… :-/ Po pierwszym razie przebiegłam w lesie podwójny dystans w takim tempie, w jakim nigdy nie biegam…ehhhh… moje życie ujęte w słowa. Dziękuję:-* Karola

Droga Aniu, otrzymałam Twoją książkę (pięknie zapakowana) z załącznikiem i dedykacją „w punkt”! Nie wiem w jakim jesteś wieku, bo ja mam bliżej kresu życia niż dalej… i jeszcze dostałam lekcję od życia… pokochałam miłością zakazaną… no cóż uczymy się do końca życia. Zabieram się za czytanie, będę sięgać do tych stron często. Aniu jesteś cudowną kobietą, masz dar nazywania „po imieniu” wszystkich emocji, które w większości odczuwa każda z nas i „przelewać” je na papier. Małgorzata

Dzisiaj dotarła do mnie twoja książka, jest cudna. Otwieram ją co chwilę na innej stronie, na innej historii i tak za każdym razem czytam o sobie. Dziękuję ci bardzo za nią. Jolanta