fbpx
Browsing Category

Eros

Eros

Przyjaźń z dodatkami – jak to zrobić, żeby nie cierpieć

7 lutego 2021

Nie ma nic złego w umawianiu się z ludźmi na seks. Ba uważam, że jest to o wiele uczciwsze, niż umawianie się na randki udając, że chodzi nam o coś więcej, niż tylko o seks. Idea friends with benefits to w założeniu relacja ludzi, którzy się lubią, lubią ze sobą uprawiać seks, ale nie mają potrzeby życia ze sobą.

Continue Reading…

Eros

Takie słowo na H

22 kwietnia 2020

Gdybym zapytała facetów, jakich kobiet chcieliby w łóżku, to ich odpowiedź wcale nie brzmiałaby, że z dużymi cyckami albo ciasnymi cipkami. I założę się o wszystkie orgazmy świata, że na bank nie miałaby nic wspólnego z wyglądem. Ich pierwsza odpowiedź brzmiałaby wyzwolonych. Aktywnych. Nie leżących jak kłoda. I to nie ma nic wspólnego z zapraszaniem do łóżka sąsiada czy sąsiadki. Bardziej z tym, że chcieliby żebyśmy ten seks lubiły. I my go lubimy! Tylko zbyt często zapominamy, że wy nas też lubicie. I że lubimy siebie.

Continue Reading…

Eros

Ach Ci źli chłopcy!

16 stycznia 2020

Fascynuje mnie popyt na Greya i Massimo. Serio. Na podstawie popularności obu dzieł wśród pań dochodzę do wniosku, że Polki są notorycznie niedopchnięte. Albo nie potrafią mówić o swoich potrzebach. Skoro czytanie książek o dymaniu, w których ludzie po prostu uprawiają seks, może trochę bardziej niekonwencjonalnie niż zazwyczaj, jest rewolucją seksualną, jak bardzo nudny seks mamy?

Continue Reading…

Eros

Zdrada-niezdrada?

5 października 2019

Zastanawiał mnie już od dłuższego czasu męski punkt widzenia na bycie zdradzonym przez swoją kobietę z inną kobietą. Wiem, że fantazje dotyczące seksu z dwiema gorącymi laskami chodzą po głowie każdego faceta, ale czy tylko to leży u podstaw tolerancji takiego skoku w bok? Wszak zdrada to zdrada, czyli przekroczenie wszystkiego, na co się umawialiśmy. A skoro nie umawialiśmy się na skoki czy związek otwarty, płeć nie ma znaczenia. Nie ma?

Continue Reading…

Eros

Wstydź się kobieto!

11 września 2019

Mam wrażenie, że historia kobiecego seksu to historia wstydu. Wstydzimy się swoich ciał, kotłując pod kołdrą przy zgaszonym świetle. Swoich potrzeb i mówienia o nich, skupiając na tym, czego potrzeba facetowi. Swoich orgazmów, bo wiadomo, że łechtaczkowy gorszy od pochwowego, bo ktoś kiedyś tak uznał i napisał. No i seksu w ogóle! Bo wyuzdana, chętna kobieta jest marzeniem każdego mężczyzny. W związku. I przekleństwem każdego wolnego.

Continue Reading…