Zaufanie w związku to samobójstwo…Tak przeczytałam pod jednym z moich tekstów i zrobiło mi się ogromnie żal ludzi, którzy są w związkach, gdzie ktoś im nie ufa. Możesz się starać najbardziej na świecie, kochać najbardziej na świecie, ale swoją miłością nie naprawisz cudzych lęków i nie zakleisz cudzych dziur, które noszą po odrzuceniu przez któregoś z rodziców, po zaniżonym poczuciu wartości i przekonaniu, że nie są warci kochania…
To przekonanie każe im cały czas sprawdzać hipotezy w ich głowie – ktoś mnie oszuka, zdradzi, odejdzie. Dlatego muszę być ciągle przygotowany. Trzymać gardę. Sprawdzać telefon. Rozliczać z każdego uśmiechu i miłego słowa do innych ludzi.
Zaufanie w związku a zazdrość
Chorobliwa zazdrość nosi znamiona obsesji, a ty cokolwiek nie zrobisz, na pewno robisz to źle. Druga strona sprawdzając chce się przygotować na wyimaginowany atak. Żeby mniej bolało odrzucenie i strata. Dla niej zaufanie w związku to abstrakcja.
Tylko że nie widzą, że tym sposobem sami rozwalają sobie związki. Bo nie ma związków bez zaufania.
Oni się tak bardzo bronią przed byciem bezbronnym…W relacjach przecież ofiarujemy znaczną część siebie, swoje sekrety, swoje ciało, swój czas, swoją przyszłość. To jest bezbronność i wiara, że druga strona nas wybrała, chce z nami być i nas nie skrzywdzi. Wiara, nie pewność. Bo pewni możemy być tylko śmierci.
Ale są ludzie, którzy źle się z tym czują. Oni nie chcą bezbronności i zaufania. Zamiast tego wybierając kontrolę. Ich związki są zbudowane na kontroli i na strachu.
Druga strona medalu
A teraz pomyśl sobie, że jesteś po drugiej stronie. Że weszłaś w relację z miłością, nadzieją, zaangażowaniem i chcesz, żeby wam obojgu było jak najlepiej. Ale na każdym kroku jesteś podejrzana. A w pracy to dlaczego te 10 minut dłużej? Od kogo ten sms wieczorem, na pewno nie od mamy! Spódniczka czemu taka krótka? Na pewno chcesz mnie zdradzić i szukasz okazji…
I nieważne jak bardzo kochasz i jak bardzo się starasz, jesteś na przegranej pozycji z cudzą głową…I jest w tym jakiś rodzaj osamotnienia i bardzo mi żal takich ludzi, bo w pewnym momencie po prostu pękasz. Nie dajesz rady wiecznie udowadniać, że nie masz złych zamiarów i chcesz po prostu kochać i być kochaną bez tego całego zazdrościowego pierdolnika.
I ci ludzie nie widzą, że to, co się dzieje złego w relacji to nie jest wina kogoś, kto chce zdradzić. Bo nie chce, ty sobie to projektujesz ze swoich lęków, tylko ich. Ich domysłów, kontroli, robienia dramatów z niczego. Tak się nie da żyć. Po prostu. Nie da się żyć bez zaufania, z obsesją zazdrości.
Rozumiem, że każdy z nas niesie bagaż wcześniejszych doświadczeń. Może nie mieliśmy jednego z rodziców i wciąż czujemy się odrzuceni i bezwartościowi. A może ktoś nas zdradził i boimy się, że ta historia się powtórzy. A może wzorzec nadmiernej kontroli podejrzeliśmy u naszych rodziców. Ale to jest nasz bagaż. Nasz do cholery. Nie wkładaj go na barki drugiej strony.
Co z tym zrobić?
Warto skupić się na tym, co my czujemy i co nas blokuje – trudno mi zaufać, bo, czuję się niepewnie, boję się, że cię stracę a nie pierdolić, że nigdy nikomu nie zaufam albo jestem jaki jestem. Bo to odpowiedź pięciolatka, a nie dorosłego człowieka. Zaufanie w związku to podstawa do tworzenia dobrych, zdrowych relacji.
Wyobraź sobie, że ktoś mówi nigdy ci nie zaufam. A ty nic złego nie zrobiłeś. Jesteś karany cudzymi lękami i doświadczeniami.
Obsesyjna zazdrość zniszczy każdy, nawet najlepszy związek. Wiem, bo sama kiedyś tak związek zniszczyłam. Byłam zazdrosna o jego ex, więc nie mógł mi nic o przeszłości powiedzieć. O jego pasje. O jego pracę. Najlepiej gdyby cały czas spędzał ze mną.. tylko, że ludzie nie są naszą własnością. Trzeba ich puścić wolno, bo nas wybrali, a nie trzymać na smyczy kontroli i zazdrości, żeby nie mogli uciec…


5.000 sprzedanych egzemplarzy, prawie 300 stron wiedzy, przykładów i kilka kobiecych historii!
⇒ Chcecie poznać mechanizmy toksycznych relacji, dowiedzieć się, na co zwrócić uwagę, co można zmienić, a co się nigdy nie uda? Koniecznie zajrzyjcie do mojego e-booka! teraz 20 ZŁ TANIEJ klik
⇒ Dostępna jest też papierowa wersja książki znajdziesz ją tu klik
