fbpx
Psyche

Na śmietnik historii

27 lipca 2014

Mam znajomego, który jest minimalistą. Oprócz aparatu, kilku gadżetów i dziewczyny posiada dwie pary butów, dwie koszulki i jedne spodnie. Ot takie niegroźne dziwactwo – myślałam sobie, oszczędzi czas i kasę na buszowaniu po galeriach i wynajmie kawalerki. Ale ostatnio przedmioty zaczęły mi przeszkadzać, a jak przeszkadza bałagan w porządku, to czas na porządek w bałaganie.

Podobno kto ma poukładaną głowę, ten może mieć dookoła siebie chaos, a kto ma w głowie bałagan, ten uparcie porządkuje przestrzeń. Być może ta prawda oczywista jest jakże w moim przypadku prawdziwa, bo swojego głowowego pierdolnika nie ogarniam od dawna. Tak oto snując się po swoim mieszkaniu od czasu do czasu przez myśl mi przechodziło, że być może spodnie sprzed 10 lat czy wszystkie t-shirty wszystkich eksów nie są jednak artefaktami w moim życiu niezbędnymi, a im myśl ta częściej w mojej głowie kiełkowała, tym mocniej ich dni były policzone. Poniżej kilka wskazówek jak oczyścić sobie przestrzeń, głowę i życie:

  1. Podstawowy błąd jaki popełniamy to magiczne hasło „przyda się”. Nieprawda, nic się nie przyda, jak się w ciągu ostatniego roku nie przydało, to postaw na tym krzyżyk. A jak kiedyś jednak będzie potrzebne, kupisz sobie nowe i ładniejsze.
  2. Te ciuchy z liceum były fajne i żal ci wyrzucać? Owszem, były fajne w liceum, teraz co najwyżej są obciachowe albo za małe. Out!!
  3. Masz 30 ulubionych koszulek, z którymi wiążą się wspomnienia, bo eks, bo dziewictwo, pierwszy bieg i pierwszy rozwód. Zostaw sobie jedną. Tak samo stare zeszyty, laurki dla mamy, pamiętniki i pamiątki z wycieczek. To wszystko masz w głowie i nic ci tego nie zabierze, chyba że alzheimer.
  4. Rzeczy na kiedyś – do kościoła, na ślub eksa, na pogrzeb i na 10 kg mniej. To się nigdy nie wydarzy, wyrzuć.
  5. Pamiątki po eks, koszulki, sweterki, słitfocie i rzewne maile. Wyrzucaj, kasuj, rozdaj biednym, musi być w końcu miejsce dla następnych.
  6. Rzeczy, które być może się nie przydadzą, ale których ci szkoda. Szkoda, to jest umrzeć, naprawdę chcesz chodzić w starych szmatach? Co z tego, że x lat temu wydałaś na to ostatnie pieniądze i ani razu nie założyłaś. To co stare, brzydkie albo ty w tym brzydko wyglądasz na pewno nie doda ci uroku, a jesteś najważniejsza i zasługujesz na wszystko, co najpiękniejsze i najlepsze!
  7. Ostatni punkt, ale najważniejszy – ludzie. Tak, tu też trzeba od czasu do czasu zrobić porządki. Jeśli ktoś cię nie szanuje, wchodzi ci na głowę i nie pielęgnuje waszej relacji, już tego nie zmieni. Po prostu taki jest, ale ty dla nikogo nie musisz zmieniać siebie. Ludzie przychodzą i odchodzą, już o tym pisałam, dlatego czasem trzeba zrobić miejsce dla następnych.

 
Lubimy gromadzić wspomnienia, przedmioty i gadżety. Mało tego, reklamy i wszechobecny konsumpcjonizm wmawiają nam, że posiadanie tego czy tamtego jest dla nas niezbędne. Niezbędny to jest tlen. Przewietrzcie swoje szafy i głowy.

Przeczytaj również