fbpx
Ona & On

Nie dłub w nosie czyli o tym co wolno a czego nie na pierwszej randce

16 lutego 2017

Po Walentynkach naszła mnie taka refleksja. Że pierwsza randka jest jak wyrok śmierci. Albo nagle zabraknie prądu i jesteś uratowany. Albo kula w łeb. Nie ma drugich szans, no chyba, że jesteś mną i tak bardzo chcesz być kochanym, że przymykasz oko na to, że ktoś zupełnie do ciebie nie pasuje.

Siedzę sobie w Walentynki w knajpie Randka to nie randka, ot urocze spotkanie towarzyskie. Za to mam niebywałą okazję poobserwować rzeczywistość. 14 lutego to czysty przypadek, ale zauważyłam, że sporo ludzi umawia się w święto Kupidyna na pierwsze spotkanie. Widocznie myślą, że tak jest romantycznie. Koło mnie siedzi para, która też się pierwszy raz widzi na oczy. On milczy. Ona milczy. Kelnerka ratuje ich z opresji przynosząc kawę. On pije. Ona pije. Chłopak coś próbuje zagadywać. Dziewczyna coś próbuje odpowiadać. W końcu on pyta o jej paznokcie/tipsy/łotever. I tu rusza lawina słów, rzewna historia o tym, jak to jej się coś tam złamało, kciuk jej się uszkodził i generalnie prawie umarła. Cóż, podobno każdy temat do rozmowy jest dobry…

W każdym razie po tych moich ostatnich doświadczeniach randkowych postanowiłam przygotować dla Was mały poradnik pod jakże wymownym tytułem „co robić lub nie robić na randce, żeby nie wyjść na debila”.

  1. Zadawać pytania. Serio. Rozmowa z założenia powinna się toczyć pomiędzy dwiema osobami. I nie, monolog to nie rozmowa. Ja rozumiem, że chodzimy do tych psychologów, księdza czy wróżki po to, aby nas wreszcie ktoś wysłuchał, ale na litość jak chcecie, kogoś poznać, to dajcie mu coś powiedzieć. A jak chcecie sobie pokarmić ego to piszcie bloga.
  2. Nie przygotowujcie repertuaru artystycznego, tak jakbyście chcieli w ciągu godziny pokazać siebie w pigułce. Pamiętajcie, że tajemnica jest lepsza, gdy się ją odkrywa, a cycki ponętniejsze w seksownych koronkach niż na wierzchu. Ostatnio przyjaciel w czasie randki miał prezentację śpiewu, gotowania, gry na saksofonie i slajdów z podróży. Mamy się pokazać od ciekawej strony, ale nie zarzucić kogoś swoją osobowością.
  3. Nie gadajcie o swoich byłych. Znalezienie audytorium w postaci jelenia, który wysłucha twoją rzewną historie, jak to cię ktoś skrzywdził albo jak bardzo za nim tęsknisz być może pomoże tobie. Na pewno nie zachęci jego/jej do ponownego spotkania. (zdarza się, że sama to robię, sucks:/)
  4. Ja wiem, że każdy powinien być sobą, ale na boga staraj się chociaż na chwilę opanować wszystkie rzeczy, które robisz w samotności i nie być sobą za bardzo. Nie skub sobie włosów, nie obgryzaj paznokci, nie sprawdzaj jaki masz oddech, nie wyłamuj palców i nie wydłubuj jedzenia z zębów. Być może będziesz to mógł robić przy niej za jakiś czas, ale uwierz mi pierwsza randka nie jest dobrym miejscem.
  5. Nie pytaj czy pójdziecie do łóżka. Jak będzie chciała, dowiesz się, że to już ten moment. Serio.
  6. Nie próbuj na siłę być oryginalny. Jak podadzą herbatę, nie pij z czajnika, jak można z filiżanki. Nie idź na sushi, jak nigdy nie byłeś, chyba że będziesz bez skrępowania jadł palcami(ja zawsze!), a nie męczył się z pałeczkami i rumienił jak burak, bo nie umiesz.
  7. Nie poświęcaj się. Rozumiem dobre maniery i konwenanse, ale jak się nudzisz/masz ochotę popełnić samobójstwo albo podoba ci się laska ze stolika obok po prostu zakończ spotkanie. Jak nudzicie się na pierwszej randce, potem nie będzie lepiej.
  8. Nie upijaj się. Kieliszek wina jest romantyczny, dwie butelki już nie bardzo.
  9. Nie bij się przy kasie. Generalnie jestem za płaceniem za siebie, ale jak facet powie, że zapłaci to zapłaci. Kropka.
  10. Umiej się pożegnać z klasą. Zawsze.

Generalnie poszukiwanie partnera to poszukiwanie kogoś, kto zrozumie naszą historię. I pierwsza randka jest jak prolog w dobrej książce. Musisz tak wypaść, żeby ktoś chciał cię czytać z zapartym tchem i wypiekami na policzkach.A przy okazji dobrze się bawić.

Przeczytaj również