fbpx
Eros

Takie słowo na H

22 kwietnia 2020

Gdybym zapytała facetów, jakich kobiet chcieliby w łóżku, to ich odpowiedź wcale nie brzmiałaby, że z dużymi cyckami albo ciasnymi cipkami. I założę się o wszystkie orgazmy świata, że na bank nie miałaby nic wspólnego z wyglądem. Ich pierwsza odpowiedź brzmiałaby wyzwolonych. Aktywnych. Nie leżących jak kłoda. I to nie ma nic wspólnego z zapraszaniem do łóżka sąsiada czy sąsiadki. Bardziej z tym, że chcieliby żebyśmy ten seks lubiły. I my go lubimy! Tylko zbyt często zapominamy, że wy nas też lubicie. I że lubimy siebie.

Wiadomo, że komunikacja na pierwszym miejscu. Że jak komuś nie powiemy, co ma nam zrobić i jak lubimy, to jeśli nie potrafi odbierać kobiecych sygnałów w trakcie takich jak przyspieszony oddech, rumieńce tu i ówdzie czy skurcze mięśni to się nigdy nie domyśli czy jesteśmy już tuż tuż czy daleko w lesie. Oczywiście, że łatwiej jest tym uważnym. Tym, którzy są dobrymi obserwatorami i potrafią połączyć kropki. Można być takim, bo się jest po prostu empatycznym i wyczulonym na emocje drugiej osoby. A można takim być, bo chce się być po prostu dobrym kochankiem i się pewnych rzeczy nauczyło. A można takim nie być i chcieć się tego po prostu nauczyć.

Ale jednak dobry seks nie polega tylko na odpowiednich instrukcjach – szybciej, wolniej, bardziej w prawo, głębiej czy bardziej w lewo. Seks, zwłaszcza ten kobiecy zaczyna się w głowie. Faceci, którzy chcą mieć zajebisty seks z wyzwolonymi kobietami powinni te kobiety hołubić! I tu oczywiście odezwą się głosy, że co to znowu się tym babom w dupach poprzewracało, bo jak jej powiedziałem trzy lata temu, że ją kocham a pięć że ma zajebiste nogi, to po co się powtarzać, jak się zdania nie zmieniło. Ale uwierzcie mi. To Wam się naprawdę opłaci.

Dlaczego? Bo nam się dobrze pieprzy wtedy, kiedy czujemy się w pełni kochane i akceptowane. Wtedy potrafimy sobie popuścić ten ciasny gorset, rzucić się w wir zmysłowości i pogalopować ku orgazmowi bez zastanawiania się, czy mamy za duży tyłek, za małe cycki czy źle wydepilowałyśmy nogi. To trochę jak z kupowaniem kwiatów. Niby wiemy, że zwiędną. Że kasy szkoda i że po co kupować, jak imieniny już były i nic się nie przeskrobało. Ale jednak jak kobieta dostaje kwiaty to mięknie nie? A jak czuje się ważna, kochana, zauważona, dostaje komplementy to miękną jej nogi.

Te hołubione kobiety kwitną! Ja wiem, że wszystko polega na pewności siebie i nie trzeba komuś mówić 15 komplementów, żeby poczuł się dobrze. Ale jednak dbanie o relację na co dzień procentuje w łóżku. Gdzieś w przelocie muśnięcie, szept, że się kogoś pragnie, pożądliwe spojrzenie czy pocałunek znienacka to sygnały dla partnera, że nadal mu się podobacie i że Was pragnie i nawet jeśli nie realizujecie tego pragnienia w danej chwili, to zostaje w głowie sygnał na później. Acha dalej się podobam!

Mężczyzn też można hołubić. A nawet trzeba! Tylko jak to jeden z panów napisał męskie hołubienie polega na nieobcinaniu im jaj i na szacunku. Kobietom, które za dnia zrobiły z facetów popychadło radziłabym nie oczekiwać w nocy gorących kochanków. Skoro obcięłyście im jaja to on ich sobie specjalnie do sypialni nie przyprawi.

Wiecie dlaczego spora część facetów szuka dojrzałych kobiet, milfów czy kobiet po 40-tce. Zwał jak zwał. Tu wcale nie chodzi o umiejętności. Chociaż częściowo o to pewnie też. Ale w dużej mierze chodzi o świadomość swojego ciała, która przekłada się na wyzwolenie właśnie. 20-latka ma ciało jak z wybiegu i na tej zewnętrznej powłoce się w dużej mierze skupia. I to właśnie przeszkadza jej przeżywać. 40-latka wie jakie ma ciało i wszystkie swoje wady i „defekty” ma powoli gdzieś, skupiając się na przyjemności. Braniu i dawaniu. Być może dzieje się też tak wtedy, gdy jesteśmy na początku relacji i chcemy wypaść jak najlepiej skupiając się na wypadaniu, a nie na przyjemności właśnie. Sięgając do własnych doświadczeń sporo otwierających przeżyć i nowych doznań w sferze seksualnej wyniosłam z aktów z ludźmi, którzy pod względem emocjonalnym byli mi całkowicie obojętni. Czyli krótko mówiąc panowie na jeden raz. Widocznie potrafiłam się otworzyć na tyle, żeby nie zajmować głowy cellulitem czy wielkością biustu, skoro i tak już go więcej nie zobaczę.

To hołubienie polega na tym, że przy Was kobieta czuje się jak miss świata i superwoman w jednym. Wtedy odejdą na bok wszystkie kompleksy i wszystkie te myśli w głowie podczas dymania, czy jutro lepiej zrobić schabowe czy gołąbki. Jeśli Wy skupicie się na nas i naszym ciele, my skupimy się na sobie i na samym akcie dając przyjemność nam obojgu. Pamiętajcie o tym, że my mamy całe ciało, a nie tylko sutki i zakończenie łechtaczki, którą widzicie. Bardzo często kobiety nie przeżywają orgazmu, bo są po prostu na niego niegotowe! Niewystarczająco rozgrzane. Ten koniuszek, który widzicie (chociaż i tak spora część panów ma problem w jego zlokalizowaniu😉) to wierzchołek góry lodowej, a tak naprawdę żołądź łechtaczki, która może mieć nawet 15 cm. A sam organ jest ukryty głęboko w ciele, gdzie dwie jego odnogi rozciągają się po obu stronach waginy. Wiecie, że dopiero w 1998 roku australijska urolog Helen O’Connel precyzyjnie zbadała i opisała budowę łechtaczki? Wcześniej to było błądzenie we mgle. Dziś już wiemy, że nie ma dwóch rodzajów orgazmów, jest jeden, który zależny jest właśnie od stopnia podniecenia i odpowiedniej stymulacji. Może być mgnieniem albo zmieść cię z powierzchni ziemi. Ja sama do pewnego wieku pobudzałam tylko wystającą część, myśląc, że po prostu tak mam i uzyskanie dla mnie orgazmu pochwowego jest jak wejście na Mount Everest. Nieosiągalne. Dopiero gdy trafiłam na mężczyznę, który zaczął stosować odpowiednie techniki i pobudzać mnie w środku palcami odkryłam, że to naczynia połączone! I im sprawniej to robi, tym mocniejszy orgazm jestem w stanie osiągnąć.

Esther Perel, światowej sławy psychoterapeutka zwykła mawiać, że „Seks nie jest czynnością, którą się robi, ale przestrzenią w którą się wchodzi ze sobą i drugim człowiekiem”. Zatem pamiętajcie, że słowa zostają. Te dobre i te złe. I to one bardzo często wpływają na to, jacy jesteśmy w łóżku. Zmysłowi i otwarci czy wolimy to robić po ciemku na leżącą kłodę. To nie wielki penis warunkuje, jakim jesteście kochankiem, ale zachowanie które sprawia, że to przy Was kobieta rośnie.

Przeczytaj również