fbpx
Eros

Przyjaźń z dodatkami – jak to zrobić, żeby nie cierpieć

7 lutego 2021

Nie ma nic złego w umawianiu się z ludźmi na seks. Ba uważam, że jest to o wiele uczciwsze, niż umawianie się na randki udając, że chodzi nam o coś więcej, niż tylko o seks. Idea friends with benefits to w założeniu relacja ludzi, którzy się lubią, lubią ze sobą uprawiać seks, ale nie mają potrzeby życia ze sobą.

Często mnie pytacie, co o tym sądzę i chociaż już raz napisałam tekst o fwb myślę, że nadszedł czas, żeby odświeżyć temat, skoro Was to interesuje. Na tinderze też pojawia się sporo profili, które takiej relacji szukają i nie ukrywajmy, jest to bezpieczniejsze i może dać nam więcej przyjemności niż jednorazowy seks. Bo niektórzy potrzebują dłuższego rozbiegu, żeby się przed kimś otworzyć i seks z tą samą osobą będzie miał szanse być tylko lepszy i lepszy.

Nie każdy musi być w związku, nie każdy musi szukać miłości i nie każdy musi lubić zaspokajanie swoich potrzeb seksualnych jedynie za pomocą masturbacji. Często tęsknimy po prostu za dotykiem i reakcjami drugiego człowieka, nie chcemy tylko brać, ale też dawać. Fwb daje możliwość zrealizowania swoich potrzeb, bliskości cielesnej oraz być może poznawania nowych obszarów przyjemności dla nas w sferze seksualnej, bez konieczności łączenia swoich żyć.

Wybierając partnera do seksu zwróćmy uwagę na to, żebyśmy się przy nim dobrze czuli. Co to za przyjemność uprawiać seks z kimś, kogo nie lubimy. Ponieważ w założeniu mamy być partnerami seksualnymi jakiś czas, a nie tylko jeden raz super, gdybyśmy sobie zrobili badania na choroby weneryczne. Pamiętajcie, że idąc do łóżka bez zabezpieczenia, idziemy do niego de facto ze wszystkimi byłymi partnerami naszego partnera czy partnerki. Jeśli chcemy eksplorować i doświadczać w tym obszarze, zadbajmy nie tylko o nasz komfort, ale i o nasze zdrowie.

Jeśli umawiamy się z kimś z internetu najlepiej będzie poznać się na początku. Nie musimy co prawda dochodzić do tego momentu bycia friends, ale skoro mamy ze sobą spędzać czas to miło by było wiedzieć o sobie co nieco. Przede wszystkim musimy się pociągać nawzajem, ale fajnie też mieć do siebie odrobinę zaufania, które pozwoli na czucie się ze sobą swobodnie. Oczywiście, że idealną sytuacją jest taka, w której chcemy uprawiać seks (a on z nami) z kimś, z kim się kumplujemy. Tylko, że to ma też swoje minusy i rodzi zagrożenie, że jeśli któreś z nas będzie chciało zakończyć seksualne igraszki, druga strona może się poczuć urażona, co położy z kolei kres przyjaźni.

Problemem może być też sytuacja, w której wcale oboje się nie przyjaźnimy. To znaczy nam się wydaje, że tak. Natomiast druga osoba jest w tzw. friendzonie i w sumie to chciałabym czegoś więcej.

Jeśli osoba, która nie chce z tobą być w związku proponuje fwb na początku myślisz, że wygrałeś życie. No co prawda nie chce, ale heloł będziesz mógł z nią uprawiać seks i od czasu do czasu ją widywać. Super nie?! Tylko, że nie bardzo. Na początku zachwycony opcją, którą dostałeś nie widzisz, że to tak naprawdę gówno w papierku. Że druga strona dała ci coś na swoich warunkach. Ona dostała wszystko – seks i spędzanie czasu tak jak chce, w sposób jaki chce. Ale jak ty będziesz chcieć za dużo powie ci hola hola nie jesteśmy w związku nie oczekuj nic ode mnie, bo nic ci nie obiecywałam.

Jak zatem nie wpaść w pułapki przyjaźni z benefitami i nie przeskoczyć z cielesnej przyjemności do melodramatu?

Po pierwsze wybierz sobie osobę, która jest dla ciebie pociągająca fizycznie, ale jej cechy charakteru czy podejście do życia powodują, że nie bardzo moglibyście być w relacji. To Wam gwarantuje iskrzenie w łóżku i brak możliwości spotkania na życiowej ścieżce poza nim.

Po drugie nie proponuj fwb komuś, kogo kochasz. Pewnie w jakimś 1 na 1000 przypadków to się udało i osoba, która nie chciała być z tobą w związku a wzięła seks, doszła do wniosku, że ok jednak bycie w relacji jest super. I z fwb przeskoczyliście w bycie partnerami. Ale oczekując, że tak się stanie jesteś na prostej drodze do katastrofy. Bo co będzie jeśli nie? Pojawią się wyrzuty sumienia i wkurw na siebie i na drugą stronę. To jak to ja ci daję swoje ciało, chce uprawiać z tobą seks, jesteśmy blisko a ty nie chcesz ze mną być?! No nie, bo nie na to się umawialiście. Pamiętaj, że przytulenia czy czułe słówka w łóżku nie zawsze, a nawet bardzo rzadko przekładają się na życie. I jak ktoś podczas orgazmu powie, że cię kocha to nie znaczy, że tak jest.

Po trzecie, nie ważne czy z kimś obcym czy znajomym, jeśli nie jesteś gotowy na to, żeby oddzielić seks od uczuć to po prostu tego nie rób. Bo właśnie każdy przejaw czułości czy bliskości będziesz odbierał w inny sposób, niż druga strona miała intencję. A raczej jej brak.

Dbajcie o wasze bezpieczeństwo! Na początek najlepiej przebadajcie się oboje a potem nie zapominajcie o zabezpieczeniu.

Możecie ustalić własne zasady np. uprawiamy seks, ale się nie całujemy czy nie przytulamy po. Pamiętajcie, że obojgu ma wam być przyjemnie. I żeby nie robić niczego wbrew sobie.

Ja swoje fwb wspominam jako jedną z moich najfajniejszych relacji. Raz, bo się znaliśmy – co prawda na początku nie byliśmy przyjaciółmi, ale potem już tak. Dwa, lubiliśmy ze sobą spędzać czas. Nie uprawialiśmy tylko seksu, wyjeżdżaliśmy też razem czy chodziliśmy do knajp, ale wiedzieliśmy oboje, że w życiu nie chcielibyśmy ze sobą spędzić życia. Każdy z nas dawał to, czego potrzebował i dostawał to, czego potrzebował. A po czasie nasze drogi po prostu się rozeszły.

Taki układ może być chwilą oddechu czy odpoczynku między relacjami. Wiemy, że mamy poharatane serce i nie jesteśmy gotowi na nowy związek. Ale jednocześnie mamy potrzebę bycia z drugim człowiekiem. Jeśli oboje jasno komunikujecie, czego oczekujecie i obie strony się na to zgadzają, to jest to bardzo uczciwy układ. Oczywiście nikt nam nie da gwarancji, że my albo druga strona się nie zakocha. Ale to tak samo jak w związkach, nikt nam nie da gwarancji, że my albo partner się nie odkochamy.

You Might Also Like