fbpx
Lifestyle

Kilka wskazówek, jak być miłą suką

17 stycznia 2013

Im jestem starsza, tym łagodniejsza się staję. Co prawda jeszcze nie potrafię uśmiechać się do kanarów, gawędzić miło z jehowymi szukającymi Jezusa i wiernych w tramwaju, ale i tak moim zdaniem zrobiłam spore postępy w ciągu ostatnich 25 lat, kiedy jako dziecko potrafiłam wyzwać pielęgniarkę od głupiej baby tylko dlatego, że robiła mi zastrzyk. I za cholerę nie mogłam zrozumieć, dlaczego mam ją jeszcze przepraszać.

Ale chyba trochę na tym polega dorosłość, że już nie wszystkich chcesz zabić, najwyżej co niektórych. Trochę się socjalizujesz, trochę wolisz obserwować jak kogoś wkurwia twoja uprzejmość, niż wkurw a trochę, bo życie będąc czarującym aż do obrzygania jest zdecydowanie przyjemniejsze.

Zatem kilka zasad milszego życia na dużej tudzież małej prowincji:

  1. Nigdy nie ustawiaj hasła do sieci albowiem nie wiadomo, kiedy ktoś spragniony fejsa i porno będzie musiał skorzystać
  2. Zatrzymał się ktoś przed pasami – dziękuj. Tak, wiem, że powinien się zatrzymać każdy, jak tylko dochodzisz do pasów. Tak, wiem, że mamy kierowców buraków, ale jak jeden na 100 buraków zdecyduje się dać ci pierwszeństwo machnij mu grzecznie łapką, nawet jeśli zrobił to tylko dlatego, żeby otaksować twoją dupę i nogi
  3. Nie wystawiaj śmieci na klatkę. Skoro tobie śmierdzą w domu, to fakt, że je przeniesiesz 5 metrów dalej nie sprawi nagle, że zaczną pachnieć różami. Rusz się sprzed tv albo zleź ze swojej baby i je wynieś
  4. Mów dzień dobry w autobusach, sklepach, no wszędzie gdzie się da i wypada. Jak ktoś odpowie z uśmiechem, ty będziesz miał fajniejszy dzień, a może i on. I przepuszczaj w drzwiach, nawet tych matołów którzy z uporem maniaka pchają się do środka, kiedy wychodzisz. Tak wiem, że obok naklejki „pchać” powinna być druga z napisem „gdzie się wpierdalasz, daj im wyjść”. Ale nie ma, niech wejdą skoro tak im się spieszy, kto wie może biegną po gumy i to sprawa życia lub śmierci.
  5. Bierz ulotki. Nawet jeśli nie skusisz się na pożyczkę oprocentowaną na korzystne 250%, nie chcesz tanio sprzedać swojego ajfona ani drogo kupić godziny oralu. Ale ktoś w ten sposób zarabia na chleb i chwała mu za to, że chce mu się stać na zimnie, a nie w kolejce po zasiłek.
  6. Odpowiadaj jak ktoś cię zagaduje, nawet jeśli nie masz ochoty na konwersację po prostu się uśmiechnij. Kiedyś jakiś chłopak przysiadł się do mnie w tramwaju i była to jedna z ciekawszych rozmów z nieznajomymi, a zaczął banalnym „ludzie to już teraz prawie ze sobą nie rozmawiają nie?”. I nie chciał mojego numeru telefonu ani żebym wzięła do buzi, po prostu chciał pogadać. Czasem im więcej ludzi, tym czujemy się bardziej zagubieni i samotni. Więc rozmawiajmy, skoro potrafimy rozmawiać z obcymi na czacie, dlaczego nie mielibyśmy tego robić w tramwaju, sklepie czy innym parku?

Tych zasad jest duuużo więcej, na razie te przyszły mi do głowy. A wy macie jakieś sposoby na to, by świat był piękniejszy?

Przeczytaj również