Jesienią pojawiają się jak grzyby po deszczu wpisy motywujące, wpisy zachęcające do przetrwania tej zupełnie nie wiadomo dlaczego zdemonizowanej pory roku. Z prawa i lewa atakują mnie nagłówki nie poddawania się, bo przecież gdzieś tam za rogiem czeka lato. …
Myśli zebrane
-
-
Rzadko zabieram głos na tematy polityczne i angażuje się w przepychanki. Nie interesują mnie zbytnio górnicy, hutnicy, miesięcznicy i sukienkowi. Ale nie mogę nie zabrać głosu w kwestii strajku rezydentów. Bo jestem dzieckiem lekarza i znam temat od podszewki. Przez ostatnie dni …
-
Ludzie wychodzą z jakiegoś dziwnego założenia, że sami lepiej wiedzą, co jest dla nas dobre. Jak się powinniśmy ubierać, jacy być i z kim, jak się smucić, a jak weselić, a nawet kiedy się zabić. Krążące w eterze …
-
I nadeszła ta pora roku, która przyprawia mnie o drżenie. Zakradła się nikczemnie od tyłu, a ja nie zawszę jednak od tyłu lubię. Powakacyjnie, posłonecznie każe mi się smucić i jeść sadzone jajka (to z braku czekolady!). Wprowadziła ciemność do mojego jakże przepełnionego w lecie słońcem …
-
Na przystanku leży. Nikt mu nie pobieży. Może nie żyje. A może dostał w szyję. Rykoszetem człowieka, który się nie zatrzyma, bo tesco i choinka nie poczeka.
