fbpx
Eros

Klęknij suko

18 stycznia 2018

Najpierw dostała w twarz. A potem jeszcze raz…Spojrzała bez słowa. Na kogoś, kto miał być jej. A ona jego. Kto miał się o nią troszczyć. Ale tak bardzo chciał ją mieć. Tak bardzo chciał ją posiąść. Tak bardzo mu się podobała. Że na dzień dobry kazał jej klęknąć. A potem spuścił jej lanie.

W ostrym seksie nie ma nic złego. Tak jak w potrzebie dominacji. Klapsach. I innych zabawach. Pod jednym warunkiem – to się nie dzieje z zaskoczenia. Ta historia przyśniła mi się kilka dni temu. Mój mózg pod wpływem obecnych emocji wyrzuca z siebie wszystko to, co było złe. Momenty kiedy się zawiodłam. Albo doznałam szoku. I przypomniało mu się jak kilka lat temu jadąc do Anglii do kogoś, kto był wtedy dla mnie ważny dostałam wpierdol na dzień dobry. Tak bez uprzedzenia. I udawałam, że mi się to podoba.

A seks i udawanie nigdy nie wychodzą dobrze. Udawanie, że coś ci sprawia przyjemność. Udawanie orgazmów. Udawanie, że nie boli. Jedna wielka ściema rzutuje na całą relację, która staje się wydmuszką.

Szukałam sobie w necie przyczyn zachowań dominujących w łóżku, ale niewiele na ten temat znalazłam. Oczywiście mam również własną teorię, że jeśli jedna ze stron w relacji czuje, że mogłaby tracić kontrolę, bo trafiła na osobę silniejszą od siebie, próbuje sobie to „odebrać” w innej sferze i tam zdominować partnera. Nie wiem, czy wiecie, ale Hitler w łóżku był stroną zdecydowanie bierną i do jego ulubionych zabaw należało poniżanie przez partnerkę, pissing i inne przyjemności.

Z seksem jest trochę tak, że to różne osoby, feromony, ich aura, seksualność albo cholera wie co wyzwalają w tobie różne emocje. Jesteś z kimś, kto lubi to robić rzadko? Wyłączasz swoją seksualność. Z biegiem czasu na dalszym plan schodzą łóżkowe sprawy, a głowę zaprzątają ci dzieci, praca i inne atrakcje dnia codziennego. Ale to działa też w drugą stronę. Jeśli jesteś z kimś, kto na ciebie działa, twoje zmysły są pobudzone do granic możliwości. I w zasadzie myślisz o seksie non stop albo przynajmniej 20 razy dziennie. Są osoby, które chcesz zdominować. Albo takie, które powodują, że pragniesz być zdominowana. Są takie, z którymi chcesz się zmysłowo kochać przy blasku świec do rana. Albo ostro pieprzyć przy głośnej muzyce 10 razy pod rząd. To kwestia chemii.

Sama mam tak, że różni mężczyźni działają na mnie różnie, ale już wiem ze swojego doświadczenia, że nie mogłabym być z kimś, kto na moje zmysły nie działa. Poza tym pod wpływem niektórych ludzi otwierasz się na nowe doznania i coś, co dla mnie właśnie te kilka lat temu było szokiem, teraz sprawia mi przyjemność.

Dam Wam dobrą radę – jeśli jesteście z kimś, z kim seks wychodzi wam średnio nie liczcie na to, że coś się zmieni. Owszem, można się nauczyć jakichś sztuczek. ale zmysłowości nie. Myślę, że zmysłowość jest kwestią mocno indywidualną, nie wiem nawet czy nie dziedziczną. I jeśli dobiorą się dwie osoby na jej zbliżonym poziomie to ok. Ale jeśli dobiorą się dwie różne, to to po prostu nie wyjdzie. Bo chemii nie da się wypracować. To iskrzenie jest albo nie ma. Te momenty, kiedy nie możecie się od siebie odkleić. Kiedy każda sytuacja jest pretekstem do całowania i najchętniej chodzilibyście cały dzień bez majtek. One są potrzebne! Nie da się tego etapu pominąć, tak, żeby od razu wejść w etap wynieś śmieci i dlaczego kupiłeś mleko 3,2 a nie 2,0?!!!
Potrzeba sprawiania bezgranicznej przyjemności drugiej osobie i patrzenia jak reaguje jest w seksie jedną z najfajniejszych rzeczy. Nie orgazmy, nie podsufitowe wygibasy i zarzucanie nóg za głowę. Ale autentyczne cieszenie się ciałem i bliskością drugiej osoby.

Na koniec jeszcze garść porad technicznych:)
Jeśli nie wiecie co lubi, nie wyczuliście tego – po prostu zapytajcie. Nie każcie się domyślać, bo 20 lat później może się okazać, że nie wiecie gdzie jest łechtaczka i nigdy nie miała orgazmu.
Nie zmuszajcie się. Nigdy. Do niczego. Ale dajcie sobie szansę spróbować. Bo może a nuż wam się spodoba, i wejdzie na stałe do waszego repertuaru.
Nie bawcie się w trójkąty i swing tylko dlatego, że partner was do tego przekonuje albo chce dostać na urodziny. Bo jeśli jesteście w związku, to on tego nie przetrwa. Chyba, że macie takie podejście do drugiej osoby, że potraficie oddzielić seks od uczuć i nie przeszkadza wam, że ktoś pcha waszej kobiecie fiuta między nogi.

Przeczytaj również