fbpx
Eros

Jak zagrać główną rolę Królowej Loda w jego bajce

19 listopada 2012

Faceci mają gorzej. Gdy dochodzi już do magicznego momentu, kiedy feromony krążą w powietrzu, ubrania i prezerwatywy walają się po pokoju, a my zostajemy w samej bieliźnie nadchodzi chwila prawdy. O ile facet może porównywać cycki, które różnić się mogą kształtem, wielkością i milionem innych rzeczy o tyle wszystkie cipki są takie same, chyba, że się zakolczykowałaś albo zacięłaś przy goleniu.

Każdy penis jest inny. I gdy nadchodzi czas zdjęcia bokserek w choinki albo srebrnych stringów każdej z nas przez chwilę przemyka przez głowę myśl – jaki będzie? A jemu, czy się nie rozczaruje? Bo za chudy, za gruby, za mały, za duży, zbyt pomarszczony, za mało pomarszczony, krzywy, prosty, siny, różowy, niebieski. I tak w kółko. Przecież nie powiesz „ładna sztuka” ani „jestem pod wrażeniem i gdzie mam go sobie niby zmieścić”. I gdy on tak stoi i czeka na werdykt cały w niepewności, a te choinki leżą tak marnie na panelach możesz go tylko w jeden sposób uszczęśliwić. I nie jest to wcale wspólna modlitwa o pokój na świecie.

Królowa Loda może być tylko jedna. I choć Sasha Grey i prawie każda leśna pomocnica za 50 zł zrobi to zapewne lepiej od ciebie ty masz mieć jedną przewagę. Lubić to.

Możesz robić to trzeci raz, mieć za długie przednie siekacze i wydawać przy tym śmieszne odgłosy. Nieistotne. Jeśli robisz to z pasją i oddaniem, a nie z powodu pańszczyzny, nowych perfum i nie masz odruchu wymiotnego każdy facet to doceni.

Lubię patrzeć, jak facet dochodzi. Lubię obserwować ten grymas na jego twarzy, napięcie mięśni, skupienie. To jest wspaniały moment. Wtedy mamy nad wami władzę absolutną, przez którą wybuchały wojny, upadały rządy i niejedno małżeństwo.

Przeczytaj również