O mnie

 

Wychodzę na balkon. Zapalam papierosa i spoglądam na senne miasto pełne samotności. Dryfujące zbiory ludzi, których czasem samotności się zazębią, żeby za chwilę pobiec w swoim kierunku. Zagubieni homo sapiens na mapie chcę, czuję, pragnę, moge, powinienem. Samotni bez siebie. Samotni ze sobą…

Lubię wyrazy, które mam pod powiekami.

Lubię świat, który mogę zachłannie podglądać.

I opisywać wyrazami. Chcesz zajrzeć?