Przeglądasz kategorię

Myśli zebrane

Myśli zebrane

Nie nazywaj mnie egoistką

19 września 2018

Przede wszystkim to nie jest tak, że ja dzieci nie lubię. Nie wychodzę ostentacyjnie z restauracji, gdzie są dzieci, nie patrzę na matki z pogardą ani nie pluje im pod nogi na odczynianie uroku. Te małe istoty są mi obojętne. Ba, zdarza mi się nawet powiedzieć do nich kilka czułych słów czy wziąć na ręce, a jeszcze kilka lat temu odbierałam dziecko znajomych z przedszkola i spędzałam z nim dzień. Jednym słowem nie jestem królową lodu, niewzruszoną na słodkie dołeczki i zapach bobasa. Tylko dorosłą osobą, która dokonała wyboru, że dzieci mieć nie chce. I chcę, żeby ten wybór szanowano.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Wszystkie te chwile

21 sierpnia 2018

Zastanawialiście się kiedyś, czym jest szczęście? Ostatnio mieliśmy ciekawą dyskusję z Rafałem na ten temat. Bo ja uważam, że moment, kiedy byliśmy szczęśliwi potrafimy dopiero ocenić z perspektywy czasu. I najczęściej tak robimy. Rzadko kto umie powiedzieć, tu i teraz, że jest mu dobrze. Za to po jakimś czasookresie, kiedy nabierzemy dystansu, perspektywy albo spotkały nas gorsze/lepsze rzeczy umiemy powiedzieć – ooo, 3 msc temu to ja dopiero byłem szczęśliwy!

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Chcesz czy chciałbyś?

10 sierpnia 2018

Jest taka książka Coehlo Weronika postanawia umrzeć. Coehlo to taki Grzesiak, tylko bardziej poetycki, ale w liceum zdarzało mi się podczytywać co nie co, bo to lektura w sam raz na ten wiek. W każdym razie w tej książce Weronika wiedzie smutne i nieciekawe życie, postanawiając podsumować je samobójstwem. Jednak próba się nie udała, a kiedy budzi się w szpitalu lekarze informują ją, że to było zbyt duże obciążenie dla jej serca i został jej zaledwie tydzień życia. I wtedy życie się dla niej zaczyna.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Lubię, kocham, muszę…

18 lipca 2018

Napisałam kiedyś taki tekst o filmie na podstawie książek Pilcha. Bo ja bardzo Pilcha lubię i szanuję. W ogóle mam słabość do ludzi, którzy mają słabość do alkoholu. Ale nie lubię tej ich słabości. A niestety im bardziej rozglądam się wokoło, tym bardziej wydaje mi się, że mamy coraz większe ciągoty do używek, kompensując sobie nimi stres, napięcie i tą wieczną pogoń za sukcesem i obiecanym szczęściem.

Czytaj dalej..

Myśli zebrane

Jestem emocją

2 lipca 2018

Są ludzie, dla których kontrolowanie swoich emocji jest sensem życia. Od których praca, środowisko albo rodzice zawsze wymagali, żeby byli opanowani i nie pokazywali, co czują. Bo przecież Franek nie może płakać, chłopcy nie płaczą. A Małgosia być smutna, bo dziewczynki nie mają focha. I ci dorośli mali ludzie nagromadzili w sobie tyle emocji, że wychodzą im bokiem chorobami albo życiową frustracją. Ja mam inaczej. Odkąd pamiętam, karmiłam się emocjami. Moi rodzice pozwalali mi na ryki, fochy i histerie. Przegięcie? Jasne! Ale gdyby nie one, nie mogłabym dla Was tak pisać.

Czytaj dalej..