Przeglądasz kategorię

Lifestyle

Lifestyle

Mieć czy być?

23 lutego 2018

Odkąd pamiętam, byłam nieznośnym i upartym dzieckiem. Do tego stopnia, że jako 3-latka potrafiłam postawić na swoim i cały dom chodził tak, jak im zagrałam. Ostatecznie wyrosłam na całkiem spoko człowieka, chyba. Ale za cholerę czasem nie potrafię się dogadać z moimi rodzicami. Wydaje mi się, że ktoś albo musiał mnie podmienić w szpitalu albo jestem adoptowana.

Czytaj dalej..

Lifestyle

Najlepsze teksty 2017 roku

26 grudnia 2017

Kochani, jako że końcówka roku to czas podsumowań, a ja za cholerę nie mogę znaleźć mojego tekstu, który napisałam kilka dni temu, postanowiłam przybliżyć Wam 10 najczęściej czytanych tekstów w tym roku. Ci wszyscy, którzy je czytali mogą sobie przypomnieć, jakie były zajebiste. A ci, którzy jeszcze ich nie znają, mogą się o tym przekonać teraz.

Czytaj dalej..

Lifestyle

Miasto moje czyli big city life

25 listopada 2017

Jestem mieszczuchem. Co prawda w zależności od nastroju nienawidzę ludzi lub uwielbiam, ale tak – miasto to moja telewizja. Przewalająca się bezkształtna masa jest dla mnie nieustającym źródłem inspiracji i życiowych przemyśleń. I nawet jeśli od czasu do czasu przechodzi mi przez głowę wyjazd w Bieszczady albo na wieś w celu wypasania kozy i odnajdywania siebie, to zaraz niknie. Bo jeśli nie odnajdę siebie tu, to nie znajdę nigdzie.

Czytaj dalej..

Lifestyle

Tanie mieszkanie chętnie wynajmę, czyli czy czeka mnie życie kloszarda

7 listopada 2017

Nieposiadanie swojego mieszkania grozi tym, że pewnego razu się wyleci z niego na pysk. Bo właściciel albo się rozwodzi albo stwierdził, że musi obiecać je kochance w zamian za milczenie, albo wyjeżdża na 10 lat w poszukiwaniu siebie i mieszkanie już mu niepotrzebne. Mój właśnie tak stwierdził i nie, żebym miała coś przeciwko, w końcu to jego mieszkanie, to jednak trochę mi smutno jak sobie przypomnę 5 lat życia i milion historii z tych murów.

Czytaj dalej..

Lifestyle

Nie rób fejsbukowi co wszystkim niemiłe

5 września 2017

Słuchajcie, ja wiem, że fejsbuk ssie i generalnie większość przeniosła się na wyższy level do świata bezkarnego strzelania samojebek i pięknych ludzi. Została garstka czyli my, ludzie starzy, brzydcy i nie jarający się cudzym życiem bardziej niż swoim. Ja lubię to miejsce. Można tu bezkarnie znaleźć faceta, stalkera, kupić kilo trawy albo poszukać hydraulika. Są jednak zasady, których powinno się przestrzegać. Tak po prostu, żeby nie robić sobie obciachu i żeby fejsbuczek był lepszym miejscem.

Czytaj dalej..