Ona & On

Instrukcja obsługi faceta czyli prosty przepis na udany związek

22 stycznia 2017

Nie znam się na facetach. Ba, do dziś nie wiem, jak to się dzieje, że część traci dla mnie głowę i mogę ich sobie owinąć wokół palca, a część zupełnie nie. Ale są jakieś wytyczne uniwersalne, jakieś instrukcje obsługi, które nawet jeśli nie do każdego, to można przynajmniej dostosować do większości. Tekst ten powstał przy sporym udziale facetów, dyskusji z nimi do rana nad tym co jest tak naprawdę ważne i moich wnikliwych obserwacji.

Jak już wiecie nie jestem specjalistką od związków, gdyby tak było dziś miałabym pewnie za sobą 10-letnie małżeństwo i dwójkę dzieci. Za to całkiem nieźle idzie mi uwodzenie i przyjaźnienie się z facetami. Oraz odwieczne poszukiwanie odpowiedzi na to, co jest tak naprawdę w życiu ważne, czy kobieta i meżczyzna mogą całe życie spędzić razem i jak sprawić, żeby układało im się trochę lepiej niż średnia krajowa czyli wyrozumiała obojętność. Rozmowy z moimi kumplami to dla mnie eksperymentalne pole minowe, gdzie mogę spojrzeć na świat damsko-męski ich oczami, gdzie nie jestem ich wrogiem albo wyzwaniem, jestem ich przyjacielem i otwierają przede mną swoje serca i głowy.

Poniżej przedstawiam Wam kilka kwestii, na które w relacji warto zwrócić uwagę.

Seks

Seks jest ważny. Bardzo. Dla mnie, jako kobiety ma ogromne znaczenie w budowaniu bliskości i więzi. Ale wiem, że istnieje sporo kobiet, dla których ten aspekt jest mało istotny. Albo kiedyś był, a w momencie, kiedy dopięły swego czyli zostały mamami, przestał dla nich mieć jakiekolwiek znaczenie. Inna sprawa, że o tym się pewnie mówi mniej, że część z nich ma po prostu odruch wymiotny, bo ich facet albo ma obleśne brzuszysko albo się nie myje, albo nie ma pojęcia co jest pięć. I tu zawsze pomaga rozmowa. Bo jak komuś nie powiesz o co chodzi, to on się za cholerę nie domyśli. No nie, nawet jakby przeczytał wszystkie książki Harrego Pottera nie nabierze takich umiejętności. Wracając do seksu, to pomyślcie sobie, że skoro dla was jest ważny i myślicie o nim kilka-kilkanaście razy dziennie, dla faceta to samo dzieje się razy 10. I ten facet najpierw, odstawiony na boczny tor będzie się zabawiał w łazience, a potem zacznie sobie szukać kogoś na boku. I niby faceci są wyrozumiali, mogą poczekać jeśli trzeba miesiąc, dwa albo pięć, ale żaden z nich nie poczeka kilku lat, a i w rozmowach o relacjach, gdy pytałam co jest nie w porządku, skoro na zewnątrz wszystko z pozoru grało – na pierwszym miejscu wymieniali brak seksu.

Pochwały

Mój kumpel opowiedział mi kiedyś zabawną sytuację, którą zaobserwował. Czekał sobie na przystanku na tramwaj z Kariną i jej Sebixem. Niby nic wielkiego, to Poznań, pełno tu takich pięknych par. I nagle bach tramwaj podjeżdża, Sebix rusza do przodu, naciska magiczny guzik i oto drzwi stają przed Kariną otworem i ona wchodzi niczym królowa do swojej karety. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak facet powinien otwierać kobiecie drzwi, gdyby nie fakt, że wyczynom Sebixa towarzyszyły ochy i achy Kariny. Ach Misiu jaki ty jesteś dzielny, jak wspaniale umiesz naciskać przycisk, jak wiedziałeś gdzie i jak tramwaj dzięki tobie pięknie jedzie. Widocznie Kariny w toku ewolucji wykoncypowały sobie, że żeby nie dostać codziennej porcji wpierdolu, muszą chwalić kolesi ile się da. I wiecie co? To działa! A my te przeintelektualizowane i wyemancypowane zapomniałyśmy. I jak facet umyje okna, to narzekamy, że smugi i w kąciku niedomyte. Jak zrobi obiad, to utyskujemy, że mógłby zrobić coś innego. A facet działa na pochwały! On większość rzeczy robi po to, żeby się nam podobać, żebyśmy go podziwiały, wtedy czuje się męski i potrzebny. I ja nie mówię o absurdalnych sytuacjach, żeby go chwalić za to, że umył zęby, ale drogie Panie naprawdę doceniajcie swoich facetów. Ich sukcesy zawodowe i to co robią w domu. Jasne, że wy robicie dużo więcej. Jasne, że wy same, a jego często trzeba poprosić. Ale męskie ego karmi się tymi pochwałami, więc po prostu przyjmijcie, że tak jest. To Wam się naprawdę opłaci.

Spokój

A to jedno z moich ostatnich odkryć, bo nigdy bym na to nie wpadła, gdyby ktoś starszy mi tego nie uzmysłowił i pewnie nie można tego szablonu brać do wszystkich. Ale faceci w pewnym wieku cenią sobie swoje rytuały, to, że nikt im nie truje dupy i w spokoju mogą poczytać, pooglądać albo pokontemplować. Oni już nie potrzebują uniesień, emocji i karuzeli. Chcą kogoś, kto będzie ich kochał i szanował. Kogoś, kto będzie obok i nie zrobi im z życia piekła, nawet jeśli byłby ich największą miłością. To pewnie po naszemu jest poczucie bezpieczeństwa, oni wyartykułowali to tak. I wierzcie mi, najpierw zaczęłam się spierać, że to bzdury, ale im dłużej się nad tym zastanawiałam, tym bardziej dochodziłam do wniosku, że to ma sens. Że emocji można poszukać gdzie indziej, niekoniecznie w ciągłych kłótniach i godzeniu się w łóżku, bo to, o ile jest fascynujące, o tyle starcza na jakieś pół roku.

Rozmowa

No proszę, zaskoczenie nie? Przecież to my ciągle gadamy, na każdy temat i w nieskończoność. A jednak oni też potrzebują się wygadać, nawet jeśli w ich męskim świecie nie powinno się być otwartym i użalać nad sobą. Ale każdy chce opowiedzieć o swoich problemach i uczuciach. I wiedzieć, że druga strona słucha go z uwagą, a nie z konieczności. I przede wszystkim go rozumie.

I tyle. Jeśli będziecie stosować się do tych zasad, gwarantuje Wam, że wasz facet, nawet jeśli obok pojawi się Monica Belluci, stwierdzi, że w sumie ma fajne cycki, ale jednak nie ma sensu, bo ty jesteś lepsza. Proste prawa?

Przeczytaj również