Psyche

Ludzie żyją dopóki nie umrą czyli dlaczego nie lubię kołczów

10 maja 2015

Świat nieubłaganie idzie naprzód, nie ma już rymarza czy bednarza, a i szewcy są na wyginięciu, ale ponieważ życie nie znosi próżni, w ich miejsce pojawiły się całkiem nowe zawody. Co prawda większość z nich związana jest z postępem technologicznym, jednak najbardziej spektakularną karierę zrobił coach. Trochę psycholog (ale tu ścieżka nauki zawodu jest zdecydowanie sporo krótsza, wystarczy szybki kurs), trochę płatny przyjaciel, a trochę ktoś, kto ma nam naprawić życie. I za gruby hajs nam powie, jak podrywać dupy, pracować, jeść i dobrze wyglądać na zdjęciach.

Człowiek jest istotą słabą. Zagubiony w wielkim świecie, często utuczy się do granic możliwości, w pracy jest pierdołą, a z seksu pozostaje mu tylko pornhub, a i to też nie w pełnym wymiarze, bo co lepsze filmy są płatne. Ale dookoła przecież pełno ludzi sukcesu. Mają cudowne żony, które się nie dymają na prawo i lewo, dobrze skrojone garnitury zamiast dresu z lumpeksu, furę i dom pod lasem. Fejs wręcz ocieka ludźmi jak z okładki vogua. Sami piękni podróżnicy zatrudnieni w szlachta nie pracuje, no któż by tak nie chciał!

Człowiek zmienia się kilkanaście razy w życiu, dorasta, dojrzewa, coś go spotyka, coś sobie przepracowuje, jedne zmiany zachodzą szybciej, inne wolniej, ale zachodzą. Jedni potrzebują silnego kopa, drudzy znaku na niebie, żeby schudnąć, ruszyć dupę, zacząć żyć pasją albo z pasji, zdobywać kobiety albo porzucać, wszystko jedno – odnajdują siebie. I ci którzy kiedyś siebie odnaleźli, byli brzydcy, pryszczaci, roznosili ulotki, a o orgazmie we dwoje mogli tylko pomarzyć, nagle doznali olśnienia. Dlaczego za gruby hajs nie mam mówić Zenkowi czy innemu Stasiowi, jak ma pokierować swoim życiem, żeby był szczęśliwy. Mnie się udało, to i jemu się uda. Zaraz zaraz, czy aby na pewno o to chodzi?

Nie wierzcie Grzesiakom i innym mentalwejom, że naprawią wasze życie. Może i chcą dobrze, ale przede wszystkim dla swoich kieszeni. Nabuzowani energią, jaką daje grupa będziecie chcieli więcej i więcej, będziecie chcieli być tacy jak oni. Przecież oni mówią, że możecie, to co do cholery nie jak tak?! Przykro mi, nigdy tacy nie będziecie, bo Grzesiak i Wawrzyniak jest jeden. A wy jesteście sobą i to wy macie odnaleźć swoją drogę, a nie wziąć cudzą mapę.

To, co stamtąd wyniesiecie, równie dobrze możecie dowiedzieć się sami, wystarczy czasem się zatrzymać i posłuchać siebie.

Jesteś nieśmiały? Też jestem, bardzo, chociaż nikt mi nie wierzy. Kontakty z ludźmi to codzienna praca z samym sobą, jak przestaniesz myśleć o tym, co o tobie pomyślą, potem jest już z górki. Z drugiej strony, nie każdy musi być przecież duszą towarzystwa i Casanovą, znajdź sobie taką grupę, dla której będziesz ważny, bez błyskotliwych opowieści i taką kobietę/ faceta przy którym będzie ci, dobrze bez konieczności podbijania świata.

Boisz się? Ja też, wszystkiego. Nowych rzeczy, nowych miejsc, nowych ludzi. Ale na to jest tylko jeden sposób – więcej nowych rzeczy, miejsc i ludzi.

Nie lubisz swojej pracy? Zmień ją, życie jest za krótkie, żeby robić to, czego się nie lubi.

Szukasz pasji? Nikt ci za kasę nie powie, co masz robić ani z czym będziesz czuł się dobrze. Pogódź się też z tym, że może nigdy pasji nie znajdziesz. Co nie znaczy, że nie możesz robić całej masy rzeczy, które ci będą sprawiać frajdę.

Wszystko, czego potrzebujesz masz w sobie. Przestań płacić za to, żeby inni ci mówili, jak masz żyć, tylko skup się na samym życiu.

Przeczytaj również