Podróże

Życie jest podróżą czyli o przekraczaniu granic

20 marca 2015

Wycieczki z biurem podróży są jak patrzenie na pięknego faceta, który nigdy nie będzie twój. Co z tego, że ma poukładane w głowie, ładne buty i otwiera przed kobietą drzwi, jak one nigdy nie otworzą się przed tobą. Co z tego, że przez szybę autobusu widzisz pędzące miasto, jak nigdy nim nie pooddychasz?…

Do podróżowania, tak jak do wszystkiego, trzeba dorosnąć. Jeśli lubisz wylegiwać się na hotelowych leżakach, to nie ma w tym nic złego. Ja też lubię, a raczej lubiłam. Cudowny rytm dnia wyznaczały hotelowe posiłki i kąpiele w błękitnej wodzie. Wieczorem bingo albo karaoke, a po powrocie do kraju można pokazać znajomym zdjęcia z udanego lasta w Egipcie czy innej Turcji. Odpoczynek – tak, życie – nuuuda.

Dziś taki wyjazd nie jest dla mnie żadną podróżą, to co najwyżej przemieszczanie się z punktu A do punktu B, który leży w innym kraju. Podróż jest wtedy, kiedy wychodzisz z domu i nie wiesz, co cię czeka ani kogo spotkasz. Wiesz jedno, że jesteś zdany na siebie, a nie na rezydenta z Itaki.

Moje dorastanie do podróży było raczej problemem mentalnym, niż jakimkolwiek innym. Wydawało mi się, że gdy zabraknie opieki i organizacji kogoś z zewnątrz, sama sobie nie poradzę, bo się zgubię, zgwałcą mnie, okradną albo wydłubią oko. Terapia szokowa w moim przypadku nie działa, owszem mogłam założyć plecak i wyruszyć samotnie do Laosu, wybrałam jednak metodę małych kroków. Jeśli ciągnie cię w świat, ale się boisz, że zjedzą cię lwy albo zgubisz kartę kredytową, przeczytaj poniżej kilka wskazówek, jak otworzyć się na podróże:

  1. Jak już wspomniałam wybrałam metodę małych kroków, najpierw wyjazd w większym gronie – zatem jeśli masz wśród znajomych kogoś, kto często i na własną rękę podróżuje spytaj, czy możesz się przyłączyć. To taki level pomiędzy rezydentem a prywatną opiekunką.
  2. Jeśli ci się spodoba, następny wyjazd zorganizuj sam. Poczujesz się pewniej, gdy od razu wykorzystasz wszystkie umiejętności przetrwania na szlaku, których się nauczyłeś.
  3. Myślisz, że podróżowanie jest drogie? Nie jest, to wyjazdy z biurami podróży kosztują majątek. Dziś możesz kupić bilet do dowolnego miasta w Europie poniżej 50 zł i przetrwać w nim za mniejsze pieniądze, niż w Polsce.
  4. No właśnie – pieniądze. Jeśli wybierasz wersję low costową, czyli masz wyliczony budżet co do grosza, bo chcesz pobyć tam dłużej lub zobaczyć więcej, albo po prostu nie na wszystko cię stać, to tego się trzymaj. Jeśli możesz sobie pozwolić na trochę więcej – nie przeliczaj euro, dolarów czy innych drachm na złotówki, narzekając że drogo. Po pierwsze to trąci buractwem, po drugie – jeśli gdzieś jesteś spróbuj przez chwilę żyć, jeść i robić to co tubylcy. Wtedy poczujesz dopiero magię danego miejsca.
  5. Przemieszczaj się – autobusem, metrem, pociągiem, a najlepiej pieszo. Nauczysz się ogarniać rozkłady, kupować bilety. Pamiętaj, że każde większe miasto ma bilety turystyczne (które często łączą się z wejściami do muzeum np.) lub tygodniowe sieciówki. I nie bój się zgubić. Pomyliłeś autobus – nie szkodzi, nie wywiezie cię nagle na peron 9 i 3/4, co najwyżej do innej dzielnicy. Tylko wtedy, gdy potrafisz się gubić, odnajdujesz kawałek siebie.
  6. Rozmawiaj – po angielsku, po polsko-angielsku, po francusku, niemiecku albo w jakimkolwiek innym języku świata. A najlepiej za pomocą uśmiechów i gestów, ten język zrozumie każdy wszędzie.
  7. Rozsmakuj się w lokalnej kuchni, nie po to wyjeżdżałeś na koniec świata żeby jeść w mcdonaldzie.
  8. Kup sobie dobry przewodnik, jeśli jest dla ciebie istotne na co patrzysz i skąd to się tam wzięło. Poza tym przewodniki zawierają masę przydatnych wskazówek, gdzie zjeść, czym pojechać albo co zobaczyć. Chociaż i tak najlepszą wskazówką jest nasza intuicja.
  9. Jeśli lubisz gwar i międzynarodowe towarzystwo, wspólne śniadania przy płatkach kukurydzianych, chlebie z dżemem i kolejki pod prysznic hostel to wymarzone miejsce dla ciebie. Jeśli wolisz spokojniejsze klimaty, poszukaj na booking.com albo trivago czy innym podobnym portalu hotelu w okazyjnej cenie. Pamiętaj, że możesz skorzystać także z portalu airbnb.pl, gdzie prywatne osoby oferują do wynajęcia swoje mieszkania.

Podróże to najlepsza nauka nie tylko o otaczającym nas świecie, ale o nas samych. Rozwijają, motywują i poszerzają horyzonty. I uzależniają jak nic na świecie, jak już zaczniesz nie będziesz mógł przestać!

Przeczytaj również